Kamasutra dla zaawansowanych – na stojąco

Kamasutra dla zaawansowanych – na stojąco

Podobno trening czyni mistrza. Zdecydowanie zatem możemy myśleć o Kamasutrze w kategorii sportu… szczególnie, że niektóre pozycje wymagają wyjątkowej sprawności i kondycji. Bo jak tu inaczej myśleć o pozycji, która wymaga mocnych ud, silnych ramion i spiętych pośladków?

Na stojąco można robić wiele rzeczy, w wielu miejscach. Pozycja „stand and carry” przyda się zatem jako urozmaicenie długich, nocnych igraszek lub jako szybka opcja w windzie, pod prysznicem czy przebieralni w sklepie.

Jak to wykonać?

1. Mężczyzna staje w lekkim rozkroku, może opierać się o ścianę, lub (jeśli chce poćwiczyć ramiona i nogi) stać bez dodatkowego podparcia
2. Kobieta zakłada nogi na biodra partnera, wisząc w powietrzu
3. Mężczyzna rytmicznie ugina i prostuje nogi, cały czas trzymając partnerkę za biodra, podczas gdy ona trzyma go za ramiona.

Mniej wysportowani panowie mogą pomóc sobie opierając się o ścianę. Modyfikacją tej pozycji jest „Tancerz” – kobieta stoi w niej jedną stopą na ziemi, a drugą nogę owiniętą ma o biodro mężczyzny lub jeśli jest rozciągnięta – na jego ramieniu. W pozycji tancerza kochankowie powinni być podobnego wzrostu.

Dla kogo?
Zdecydowanie dla wysportowanych:)

Gdzie?
Praktycznie wszędzie. Nie wymaga dodatkowych rekwizytów.

Jak długo?
W zależności od kondycji kochanków – do kilku minut. Pozycja traktowana jest raczej jako urozmaicenie zbliżenia. Dzięki nietypowemu ułożeniu ciał i kontaktowi wzrokowemu działa bardzo pobudzająco.

Wady?
Oprócz bólu mięśni i drgania kolan? 😀 Niestety pozycja wymaga dojścia do wprawy. Przy zbyt szybkich ruchach członek może wypadać z pochwy.

Ten wpis został opublikowany w kategorii kamasutra i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Agnieszka Hołub

    nie przepadam za stojącymi pozycjami, chyba, że są to pozycje od tyłu, ewentualnie partner stoi, ja siedzę, np na pralce 😛 możliwe, że to przez to, że są trudniejsze, ciężej się zgrać, zwłaszcza kiedy się od siebie różnimy gabarytami

  • Karolina Handzlik

    Pozycja „stand and carry” szczególnie poleca się pod prysznicem, ale trzeba uważać, żeby nie upuścić partnerki 😛

  • globusnc

    Myślę, że każda para i każda osoba ma swoje ulubione pozycje co oczywiście nie powinno ograniczać eksperymentów i urozmaicenia. W razie czego zawsze w odwodzie jest ta sprawdzona konfiguracja. Pozycje opisywane wyżej faktycznie tylko dla orłów, no chyba że weźmiemy pod uwagę opcję z podparciem partnerki co znacznie ułatwi sprawę 🙂

    • Nina Walocha Leszczyńska

      No tak , przy pewnej pomocy sprzętów lub mebli domowych na pewno o wiele łatwiej i przyjemniej można wykonać zaprezentowane pozycje i wcale nie trzeba być mistrzem w kulturystyce 🙂 W sumie dla chcącego – nic trudnego! 🙂

  • Karolina Handzlik

    Tak jak wspominała, pozycję „stand and carry” z łatwością można wykonać na stole czy parapecie, mężczyzna ma o tyle lżej, ze nie musi trzymać swojej kochanki. 🙂 A na „tancerza” zawsze można położyć nogę na krześle 🙂 I wilk syty, i owca cała 🙂

  • http://www.niematkapolkanowoczesna.blogspot.com/ niematkapolka

    No, to już lepsza motywacja, żeby przejść na dietę-cud :D:D:D

    • Nina Walocha Leszczyńska

      Haha z moimi chęciami i umiejętnością wytrzymania na diecie skończyłoby się tak, że wysłałabym raczej męża na siłownie 🙂 Ale jak sam nawet to powtarza jestem „słodką dziurką” 🙂

  • EdytKa

    ja lubię najbardziej na łonie natury, jak zmoim chłopakiem pokręcimy na rowerkach w terenie, a potem jedziemy w lasek i tam mnie on bierze na różne sposoby, mój chłopak ma dużą pompkę, którą bardzo lubię ssać ustami
    pozdrawiam
    EdytKa

  • Milena

    Od tyłu jest faktycznie najprościej i chyba najprzyjemniej. Ulubione i łatwe pozycje są istotne, zresztą, to jest podstawa współżycia. Mieć kilka wypróbowanych i dowolnie je modyfikować. Jednak zdarza się, że te czasami wydawałoby się karkołomne ułożenia ciał, mogą nam dawać o wiele więcej przyjemności. I choć zwykle jest to krótkotrwałe, bo na dłuższą metę zwyczajnie ciało „nie wyrobi”, warto próbować. Bywa, że dzień jest dobry i niespodziewanie coś się uda, a nam pozostaną niezapomniane wrażenia. I chęć do eksperymentowania. A to gwarantuje udane życie seksualne i ciągłe poszukiwanie nowych doznań między dwojgiem ludzi:)

  • Nina Walocha – Leszczyńska

    Na pewno trzeba zmieniać pozycje aby urozmaicić współżycie , ale dobrze mieć kilka swoich ulubionych wygodnych i przyjemnych, w kanonie moich ulubionych tej pozycji nie ma , szczególnie tych wariantów gdzie partner unosi partnerkę, gdyż wymagają bardzo dużo siły i dezorientują partnerów , którym ciężko skupić się na przyjemności płynącej ze zbliżenia. Z wariantów na stojąco najbardziej preferuję od tyłu bo ten wariant nie wymaga tyle krzepy co pozostałe w przy użyciu butów na obcasie jest całkiem wykonalny.

  • Milena

    Jeśli chodzi o tę pozycję, to nie jest to tylko i wyłącznie kwestia wysportowania, gabaryty też odgrywają tu niemałą rolę 😉 Ale lekko zmodyfikowana, jak chociażby tancerz, jest jak najbardziej ok:) a różnicę we wzroście można zmniejszyć przez szpilki albo seksowne kozaki. Dodatkowy stymulator dla niektórych mężczyzn 😉 Jestem jak najbardziej na tak.