Toothing i żelowe bransoletki

Toothing i żelowe bransoletki

Czasy kiedy telefon komórkowy był wielkości małej walizki i posiadali go nieliczni (w tym sam Elvis Presley) odeszły. Teraz rozmiar stracił na znaczeniu i im ktoś ma mniejszego, tym lepiej. Warunek jest jeden – musi mieć bluetooth.

W kraju, w którym herbatkę zwykło pić się o 17, grupa znudzonych obywateli wymyśliła niezwykle wyszukany pomysł na szybki seks bez zobowiązań. Podróżujący pociągiem, tramwajem, autobusem, samochodem włączają opcję bluetooth w swojej komórce i wyszukują potencjalnych partnerów wysyłając wiadomość „Toothing?”. Jeśli ktoś odpowie, para umawia się na anonimowe spotkanie erotyczne w toalecie, na parkingu etc. Dla ułatwienia można także zmienić nazwę swojego telefonu na pytanie „toothing?” – od razu wiadomo o co chodzi.

Toothing zaczął się od żartu, mistyfikacji stworzonej Ste Currana i Simon Byrona w 2004 roku. Założyli oni fikcyjne forum wykorzystujące system bezprzewodowej komunikacji. Ogłosili później, że wszystko to było ściemą, jednak w ślad za ich pomysłem poszły inne serwisy randkowe. Znając ludzi i ich pomysłowość, szybko znalazły się osoby szukające kandydatów na szybki numerek właśnie tą drogą. Podobno fani „przygodnego ząbkowania” w Polsce mają nawet specjalne miejsca, w których można przetestować taką formę zawierania znajomości. Dla przykładu są to okolice Bramy Floriańskiej w Krakowie i Rynku Głównego, galerie handlowe w Warszawie oraz Stare Miasto i Łazienki. Na forach jest też sporo zapytań o skuteczność tej metody. Cytując:

Ja jutro pójdę pierwszy raz na łowy na miasto, autobusy i tramwaje i nie
wiem co, pomyślę, może jakaś szałowa blondyna się odezwie 😉


pozdrawiam, Piotr M

Jedna uwaga – wysyłając wiadomość nie znacie płci odbiorcy 😀

ps. Pozostając w temacie – słyszeliście o cieniutkich żelowych bransoletkach (jelly bracelets), które w zależności od koloru mówiły światu na co zgadza się ich właściciel? W niektórych konfiguracjach zasad jeśli mężczyźnie udało się ściągnąć bransoletkę kobiecie, która ją nosiła, dostawał to, co deklarowała według koloru biżuterii.

I tak:
żółta – chęć przytulania się
pomarańczowa – ochota na pocałunki
przezroczysta – opcja „zrobię co zechcesz”
zielona – seks oralny z dziewczynami
niebieska – seks oralny z facetami

Więcej znaczeń znajdziecie m.in. tu. Oczywiście jeśli ktoś nosi taką bransoletkę nie znaczy to od razu, że „jest chętny”, może po prostu nie znać jej znaczenia:)

Ten wpis został opublikowany w kategorii inspiracje i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Dziubeczek107

    Hm… ten artykuł jest z jednej strony ciekawy…
    ale mnie jakoś do gustu nie przypadł – taki przygodny seks nie jest dla mnie…
    ja muszę ufać drugiej osobie, żeby pójść poziom wyżej…
    Ale jeśli ktoś tak lubi lub mu to nie przeszkadza – to nie mam nic do takich ludzi 😉
    Niech każdy robi to – co chce, tylko żeby potem nie żałował…

    • Ewa

      Ja też nie polecam tego typu rozwiązań, jednak przedstawiam różne ciekawostki ze świata, właśnie po to – aby było interesująco.

      • Dziubeczek107

        Tak – oczywiście, dobrze jest poczytać o różnych rzeczach i sytuacjach… 😉
        Ale po prostu szok!

        • Ewa

          Myślę, że jeszcze nie raz Was zaskoczę 😛

    • http://Y2VC kuba

      Artykuł ciekawy i trochę z przymrużeniem oka, a Tobie polecam Gościa Niedzielnego