Lęk wysokości? Nina ma lekarstwo! – recenzja Air Hostess

Lęk wysokości? Nina ma lekarstwo! – recenzja Air Hostess

Śmiem twierdzić, że świat męskich fantazji to przysłowiowy worek bez dna, w którym znajdziemy całkiem codzienne obrazy jak i totalnie absurdalne połączenia, o których nawet sam Freud nie śnił! Zapewne znajdziemy tam również kilka fascynacji odnoszących się do tematu podniebnych podróży, gdzie miłosne igraszki mają miejsce na pokładzie samolotu.

Jedną z najczęściej wymienianych fantazji dotyczących środków komunikacji jest seks w samolocie, a dokładniej w toalecie znajdującej się na pokładzie. Mam już za sobą podniebne wojaże, więc zdaję sobie sprawę z tego, że nie jest to wyczyn prosty do osiągnięcia. Nie tylko dlatego, że toaleta jest dość mała i znajduje się na widoku większości pasażerów, przez co krępujące zdaje się być wejście tam we dwoje, ale również dlatego iż przy ewentualnej wpadce nie ma dokąd uciec i trzeba grzecznie, z opuszczoną głową czekać do lądowania.

Próbę skosztowania smaku podniebnych uniesień i towarzyszącej im adrenaliny podjęli główni bohaterowie filmu „Nowożeńcy”. Z jakim skutkiem? Zobaczcie sami na zamieszczonym poniżej filmie 🙂

To była wersja „hard”, a teraz wersja „soft” fantazji związanych z samolotami, która ma taką zaletę, że wcale nie potrzebujecie do niej samolotu, a jedynie odrobiny wyobraźni i odpowiedniego stroju. Jak już się domyślacie chodzi oczywiście o seksowny zawód Stewardessy! Wystarczy sobie przypomnieć bardzo popularny spot reklamowy z przed kilku lat jednej z marek dezodorantów dla panów w której wystąpiły eleganckie, zmysłowe Stewardessy, które bardzo skutecznie przekonywały do zakupu.

Jeśli Wasz mężczyzna, bądź Wy same macie ochotę wcielić się w rolę Stewardessy to mam dla Was dobrą wiadomość – otóż marka Obsessive przygotowała dla Was gorącą nowość czyli kostium Air Hosstes!

Zapnijcie mocno pasy, bo lecimy barrrdzo wysoko i możliwie, że wystąpią (przyjemne) turbulencje! 🙂

Kostium Air Hostess składa się z 4 pasujących do siebie części wykonanych z elastycznego materiału (88% poliester, 12% elastan) w barwach intrygującego szafiru i zmysłowego, złotego beżu.
Kolory te tworzą wyjątkowo elegancki kontrast, z którym się jeszcze nie spotkałam w bieliźnianym świecie, co czyni ten zestaw niezwykle pożądanym w każdej szafie!

Komplet dostępnym jest w rozmiarze S/M.
Skład zestawu to:
– sukienka,
– apaszka,
– klasyczne stringi,
– czapeczka.

Pozwolę sobie rozpocząć opis od najważniejszego i najbardziej przykuwającego wzrok elementu czyli od seksownej sukienki imitującej uniform w jakim pracują Stewardessy.
Uniform wykonany jest z przyjemnego materiału, który dostosowuje się do sylwetki i przylega do ciała, ukazując jego ponętne kształty.

Z przodu znajdują się dwie wstawki w kolorze złotym i jest to kołnierzyk wokół szyi, który dodaje całości szyku (i podtrzymuje kreacje łącząc się z ramiączkami) oraz zdobienie na dekolcie podkreślające piersi.
Ramiączka są niebieskie i dość szerokie, dzięki czemu dobrze podtrzymują nawet większych rozmiarów biust. Pomimo, że nie są regulowane to z całą pewnością dzięki zastosowaniu wysokiej jakości materiału dostosują się do wymogów sylwetki.
Na lewej piersi znajduje się emblemat imitujący odznakę lotnictwa w postaci napisu „Obsessive Service” umieszczonego w czerwonym logo, który obejmują z dwóch stron biało-złote skrzydła.

I teraz czas na smakowity kąsek, który sprawia, że komplet ma „TO COŚ” !
Otóż z przodu kostium zapinany jest na 5 małych metalowych zatrzasków.
Każdy z tych zatrzasków zdobi mini logo Obsessive pod postacią wszystkim dobrze znanych literek „SS”.

Air Hostess

Zatrzaski oczywiście odpinają się bez większych problemów, także panowie nie muszą obawiać się porażki tak jak niekiedy zdarza im się to przy nierównej walce z zapięciami od biustonoszy 🙂
Co więcej dodam, że zatrzaski są tak mądrze skonstruowane, że nie odpinają się przy zwykłym noszeniu sukienki. Po za praktycznym aspektem takich zapięć, pojawia się również ten przyjemny, wizualny, gdyż między nimi tworzą się 4 wycięcia, pod postacią łezki, ukazujące nagie ciało zapracowanej Hostessy! Najpierw piersi, później pępek a na końcu zgrabne majteczki… Czy ktoś zamawiał wodę na ostudzenie emocji ? 🙂

Air Hostess

Tył sukienki odsłania ramiona i górną część pleców, a dół całkowicie zasłania. Uważam, że jest to zdecydowany atut, bo dzięki temu kostium nie jest przekombinowany a ponadto Panie nie przepadające za swoimi „dołami” poczują się w nim komfortowo, zgrabnie i niezwykle pociągająco! (Tym bardziej, że sukienka ma krój lekko rozszerzany ku dołowi, a jak wiadomo wszystkim miłośniczkom mody, fasony przypominające literę „A” wyszczuplają optycznie sylwetkę! Hura!)

Klasyczne stringi, składające się z dwóch połączonych ze sobą trójkącików w analogicznym kolorze stanowią idealne uzupełnienie całości.

Aby uniform był pełny i przekonywujący potrzebujemy jeszcze odpowiednich dodatków aby działał na zmysły jak należy, dlatego do zestawu dołączona została apaszka oraz czapeczka – dwa rekwizyty kojarzące się bezapelacyjnie z atrybutami idealnej Air Hostessy!

Czapeczka również stanowi połączenie dwóch intrygujących kolorów i ozdobiona jest z przodu tym samym emblematem co sukienka. Jest okrągła i nieco sztywna, dzięki czemu utrzymuje nadany jej kształt. Ciężko utrzymać ją na głowie bez wspomagaczy, ale wystarczą dosłownie dwie mało widoczne wsuwki aby nakrycie głowy trzymało się na miejscu nawet podczas największych turbulencji na pokładzie 🙂
Do takiej czapeczki pasuje proste uczesanie jak i wymyślny, elegancki kok – wszystko zależy od naszej inwencji twórczej i obrazu Stewaredssy jaki mamy w swoich fantazjach.

Air Hostess

Aby podnieść poziom elegancji tego kostiumu jeszcze bardziej, dodano bardzo praktyczną apaszkę w całości wykonaną z materiału w kolorze szafiru.
Dzięki temu, że jest ona odpowiednio wyprofilowana łatwo jest zawiązać ją na szyi i ułożyć w nietuzinkową kokardę bądź wiązanie.

Air Hostess

Apaszka nie uciska, nie podrażnia delikatnej skóry szyi oraz nie rozwiązuje się.
Jest to również taki element tego stroju, który można wykorzystać do stylizacji na co dzień – w połączeniu z białą koszulą i piękną ołówkową spódnicą stworzy bardzo elegancki strój do biura czy na uczelnię.

Kostium dopracowany jest w najmniejszych szczegółach i właśnie dlatego robi takie wrażenie. Cieszę się, że firma postawiła na mocny kolor bo jest to największy atut tego kostium, zaraz po bardzo praktycznym zapięciu z przodu, w którym zakochałam się nie tylko ja, ale również mój mąż! Przebierankę pokochają wszystkie pary, których obiektem fantazji są podniebne podróże, panie z zaokrąglonymi dołami jak również Ci, którzy po prostu lubią dobrą zabawę!

Wymiary

Wymiary bez rozciągania mierzone na płasko
Sukienka
Szerokość w talii 33 cm x 2
Szerokość w biodrach 41 cm x 2
Długość 53 cm
Majteczki
Szerokość 35 cm x 2
Wysokość 17cm
Apaszka
Długość 73 cm
Materiał rozciąga się +/- 10 cm

Drogie Panie, wskoczcie w ten kostium i zalotnie spytajcie swojego mężczyznę :
„Coffee, tea or… me?
I obserwujcie jak odlatuje!


Fly high! Inspire Your Desire!

Ten wpis został opublikowany w kategorii fashion, recenzje i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • http://Erotyczna.net Erotyczna.net

    Szkoda że nie ma tego rozcięcia na pośladkach, jak w starszym modelu:(

    • Natalia

      Jest za to większy dekolt 🙂 Teraz każda kobieta ma wybór czy woli pokazać więcej na dole czy na górze 🙂

      • Nina Walocha Leszczyńska

        No ja wolę zdecydowanie zasłaniać pupę, także Air Hosstes jest dla mnie idealna 🙂 Chociaż Sterwadessę również lubię, a mój mężczyzna szaleje za tym tyłem właśnie 🙂 Obsessive wie co dziala na facetów 🙂

  • Agnieszka Hołub

    jak zwykle, recenzja Niny cieszy się największą popularnością 🙂
    i bardzo dobrze! bo recenzja jak zwykle świetna! bardzo ładne zdjęcia, kostium przepiękny, a Ty wyglądasz w nim bosko 🙂
    i uwierz, chciałabym wyglądać tak „biednie” jak Ty 🙂
    recenzja przekonała mnie do tego, żeby kostiumu nie kupować, bo się po prostu będę w nim źle czuła, ze swoim sadełkiem. A szkoda… może kiedyś skuszę się na tę drugą Stewardessę…

    • Nina Walocha Leszczyńska

      Wydaje mi się, że ta wersja jest bardziej rozciągliwa w rozmiarze S/M niż ta srebrna w tym samym rozmiarze, ale jak wiadomo starszy model występuje aż w trzech rozmiarach więc jest znacznie większy wybór – może w przyszłości będzie więcej przebieranek w większych rozmiarach 🙂
      Dziękuję za miłe słowa :):*

      • Agnieszka Hołub

        oj, nie wydaje mi się… w ostatniej partii weszła jedna w rozmiarze L/XL na 4 nowości, teraz, na pięć nowych modeli nie ma ani jednego dla pań, które noszą 38/40, nie wspominając już o większych… szkoda 🙁

        • Nina Walocha Leszczyńska

          Może to jest tak, że nowości to swego rodzaju próba – chcą sprawdzić jak się model przyjmie. Wydaje mi się, że jeśli żółta kolekcja się ciepło przyjmie ( a jak może być inaczej ) to jest szansa na większe modele 🙂 A właśnie Agnieszko – jak tam nowa koszulka? Daje radę? Jak z rozmiarem?

          • Agnieszka Hołub

            jest piękna, ale na mnie leży źle, po prostu potrzebuję większego rozmiaru 🙁

            • Nina Walocha Leszczyńska

              Widziałam wczoraj zdjęcia i wcale tak źle nie jest 🙂 Koszulka sporo się rozciaga i pięknie podkreśla Twoje bimbałki 🙂

              • Agnieszka Hołub

                i boczki również 🙁

                • Nina Walocha Leszczyńska

                  Wiem, że lepiej byś się czuła we większym rozmiarze, bo koszulka Ci się bardzo podoba, dlatego głośno mówcie i dużo piszcie, że chcecie z tej kolekcji większe rozmiary a nuż się uda 🙂 Trzymam kciuki za powodzenie misji „XL-ka to też seksowna kusicielka!” 🙂

  • Sobolka

    A Ty Nino jaki nosisz rozmiar zazwyczaj ?

    • Nina Walocha Leszczyńska

      Głównie noszę S, czasem wpadnie XS, czasem M, wszystko w sumie zależy od danego okresu, bo mam tendencję do szybkiego tycia i równie szybko chudnę, więc jak mam okres kiedy mam dużo spraw, stresu i mało jem to jestem S/XS, a jak mam czas błogiego lenistwa i wsuwania czekolady i chipsów wieczorami w łóżeczku to mam S/M 🙂 ( to następuje zwykle w okresie zimowym )
      Jednak przy zdjęciach do tego kostiumu byłam raczej typową S-ką z trochę większą pupą 🙂

  • Dziubeczek107

    Ninko, wyglądasz bardzo ładnie w tym kostiumie – zachęcasz zdecydowanie do zakupu i…lotów 😉
    Zdjęcia super, opis również, wymiary są, coś dla humoru też – nic dodać, nic ująć ( no może poza jednym komentarzem )… Jak zwykle świetna i fachowa recenzja 😉

    • Nina Walocha Leszczyńska

      Dziękuję Martuś, zawsze potrafisz podnieść mnie na duchu 🙂 Cieszę się, że Ci się podoba 🙂 Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Ci sporo przyjemnych turbulencji i niesamowitego odlotu 😉

  • asa

    Luiza set ktoś to ma. dobrze lezy

    • Nina Walocha Leszczyńska

      Posiadam Luizę Chemise Red oraz Luizę body White, z czego z tych dwóch rzeczy chyba body jest bardziej podobne do Luizy Set, bo ma podobne wiązanie na plecach i na szyi. Na mnie leży dobrze, bo wiązane ramiączka umożliwiają dopasowanie kompletu to wymogów własnej sylwetki dzięki czemu jest bardzo wygodne. Dodatkowo ażurowe zdobienie na piersiach bardzo intrygująco się prezentuje. Polecam z czystym sumieniem, jestem bardzo zadowolona 🙂

  • Kasia Mardyła

    Świetna recenzja Nino! 🙂 Gdyby wyszła odrobinę wcześniej nie miałabym wątpliwości, którą stewardessę wybrać 🙂 Zdecydowałam się na wcześniejszą wersję stewardessy i muszę przyznać, że jest podobna (zwłaszcza czapeczka), ale nowsza wersja jest jednak nieco ulepszona:
    Po pierwsze: Rozpinane z przodu zatrzaski (w wersji srebrnej trzeba się przeciskać przez głowę, żeby wejść w sukienkę)
    Po drugie: „Starsza” wersja ma zapinany pod szyją kołnierzyk, który jest trochę za ciasny (chusteczka jest dużo lepszym rozwiązaniem)
    Po trzecie: Air hostess odsłania więcej ciała – zwłaszcza pleców 🙂

    Poza tym Stewardessa w rozmiarze S/M jest przeznaczona tylko dla kobiet o rozmiarze 34 lub 36 (widziałam jak koleżanka nosząca 36 ledwie „wbiła się” w kostium), dla mojego rozmiaru 38 „w sam raz” okazał się rozmiar L/XL. Troszkę obawiam się więc Air Hostessy, bo widzę, że dostępna jest tylko w jednym rozmiarze…

    Ale jeżeli mam być szczera bardziej podoba mi się srebrna kolorystyka Stewardessy 🙂

    • Nina Walocha Leszczyńska

      Kasiu posiadam obie Stewardessy i na pewno na korzyść tej działa to, że tak jak wspomniałaś jest odpinana z przodu. W srebnej takiej możliwości nie ma niestety i problem jest nie tylko przy zakładaniu ale przede wszystkim wtedy kiedy partner chce ją z nas ściągnąć 🙂 Trudno seksownie ją z siebie ściągnać 🙂
      Szkoda, że białe guziki imitujące zapięcia w starszej wersji nie są odpinane tak jak w Air Hostess, na pewno komplet zyskałby na tym.
      Teraz dostępne są dwa warianty Stewardessy, więc do wyboru do koloru. W sumie trochę są do siebie podobne, jednak ich różnice decydują o tym kto wybierze jaki model.
      Bo jeśli ktoś nie lubi swojej pupy to wyboerze Air Hostess, a jeśli ktoś uważa pośladki za swój atut to na pewno wybór padnie na Stewardessę 🙂 Tak samo jest z kolorami, bo wiele osób jednak lepiej czuje się w stonowanych barwach takich jak szarosrebny kolor.

  • http://5EV2 Kuba

    Ehhhhh z męskiego punktu widzenia, Nina – wyglądasz jak milion dolarów ! 🙂

    • Nina Walocha Leszczyńska

      Dzięki Karol 🙂
      Zachęcam do przeczytania również innych moich recenzji jak i recenzji pozostałych testerek – dziewczyny równie bosko się prezentują i piszą świetne recenzje 🙂

      • http://5EV2 Kuba

        Karol??? 😉

        • Nina Walocha Leszczyńska

          No ładnie! Wyszło, że mi w głowie jakiś Karol chodzi! Teraz będę musiała się z tego tłumaczyć 🙂
          Przepraszam Kubo – wcześniej udział się tutaj gęsto Karol, który również był testerem w poprzedniej edycji konkursu i widocznie tak mi się zakodowało, że jak pisze mężczyzna o imieniu na K to musi być Karol 🙂
          Przepraszam, teraz będę sobie powtarzała w głowie Kuba, Kuba, Kuba – w sumie kojarzy się z gorącymi wakacjami więc pewnie łatwo zapamiętam 🙂

          • http://5EV2 Kuba

            ¡No hay problema! 🙂

            • Nina Walocha Leszczyńska

              ¡ Muy bien!

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100002413930739 Magda Jura

    Ślicznie wyglądasz, takiej figury można pozazdrościć, a Misia to chyba zazdrosna:D, bo nawet twarzy nie ma w profilu, a co dopiero ciałko pokazać:D! Nie zniechęcaj się anonimami!

    • Nina Walocha Leszczyńska

      Dziękuję Magdo! Na szczęście trudno mnie zniechęcić, bo ( podobno ) jestem uparta jak osioł 🙂 Będę dalej tworzyła recenzje ze zdjęciami bo kocham to co robię 🙂
      Oczywiście zachęcam wszystkich do wygłaszania swoich opinii ( tych pozytywnych i negatywnych ) odnoszących się jednak bardziej do kompletu czy samej recenzji niż mnie samej 🙂 A jak już macie krytykować to pamiętajcie, że testerki to przede wszystkim też ludzie, którzy mają uczucia i których takie recenzje i zdjęcia kosztują wiele czasu i oczywiście odwagi 🙂

  • Nina Walocha Leszczyńska

    Co znaczy ‚biednie”? Bo nie za bardzo rozumiem.
    Jeśli chodzi o moją figurę to matka natura hojnie mnie nie obdarzyła szczególnie z przodu więc nie jest to odkrycie 🙂

    Jeśli ‚biednie’ odnosi się do kostiumu to wydaje mi się że ma sporo dodatków i cokolwiek ponadto byłoby już przesadą i niepotrzebnym przepychem. Może jedynie dodałabym seksowne okulary ‚pilotki’, które pasowałyby do klimatu tego przebrania.

    Oczywiście dziękuję za opinie, nawet jeśli jest negatywna, bo każdy ma prawo swojego zdania, jednak uważam, że nie powinna być oceniana tutaj moja osoba tylko strój który staram się zaprezentować. Żadna z testerek nie jest modelką ani nie ma studia fotograficznego. Staram się pokazać jak strój wygląda w rzeczywistości i leży na normalnej kobiecie.
    Więc wolałabym czytać jednak pytania i opinie odnośnie stroju niż odnośnie swojej osoby. Takie komenatrze zniechęcają do wstawiania real foto kompletu na sobie, a wydaje mi się że właśnie z tego względu recenzje są tak popularne, bo rzeczywisty obraz kompletu pomaga zdecydować o ewentualnym zakupie.
    I dziwne, że najcześciej niewybredną krytyką posługują się w komentarzach osoby anionimowe.

    • Nina Walocha Leszczyńska

      *anonimowe

  • Misia

    Wyglądasz strasznie. Tak… biednie.