Marzenie każdego mężczyzny – Fellatio!

Marzenie każdego mężczyzny – Fellatio!

Mało, która z Pań potrafi sobie wyobrazić zbliżenie bez gry wstępnej (pomijam tutaj oczywiście szybkie, namiętne numerki, gdzie nie ma nawet czasu na ściągnięcie ubrań a co dopiero zmysłowe rozbudzanie). Panowie również mają swoje łóżkowe „must have z tym, że w ich przypadku dotyczy to już konkretów, czyli seksu oralnego. Oczywiście są pewnie wyjątki, które za tym nie przepadają, ale jest ich pewnie tyle ile kobiet nielubiących gra wstępnej, czyli… Garstka;)

Rzadko można usłyszeć o mężczyznach, którzy nie przepadają za pieszczeniem swojej partnerki oralnie, wręcz przeciwnie dawanie językiem i ustami przyjemność swojej partnerce uważają również za swoje źródło rozkoszy mające cudowny aspekt wizualny. Jednak, gdy odwrócimy sytuację i zamienimy role okaże się, że istnieje spore grono kobiet, które nie przepadają za dawaniem tego typu rozkoszy swojemu mężczyźnie. Z czego to wynika? Dlaczego kobiety chętnie przyjmują taką formę rozkoszy, a nie chcą jej odwzajemniać?

Najczęściej kobiety, jako przyczynę odmowy podają własne przekonania, mogą to być pewne zasady wyniesione z domu lub złe skojarzenia, na przykład, że seks francuski kojarzy się z domami publicznymi. Pozostałe panie odmawiają ze względu na higienę osobistą (tu chyba wystarczy przestrzeganie zasady „myjcie się chłopaki i dziewczyny, bo nie znacie dnia ani godziny„), upokarzającą pozycję (łatwiej przekonać Panie do pozycji na leżąco – takiej jak na zdjęciu, niż do pozycji klęczącej) oraz ze względu na wcześniejsze, nie właściwe próby przekonania kobiety do takiej aktywności – Panowie nic na siłę! Efekt takich działań jest odwrotny od zamierzonego.

  Co poradzić? Jeśli marzycie o pobudzającym fellatio a Wasza partnerka nie jest przekonana do tej formy rozkoszy jedyną metodą na przekonanie jej jest rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa. Szantaż, zmuszanie czy obrażanie nic nie wskórają, a jedynie pogorszą sytuacje. Paniom za to proponuję rozmowę z partnerem, wysłuchanie oraz otwarcie na nowe doznania i rozkosze. W końcu nic, co ludzkie nie jest nam obce, tym bardziej ciało ukochanej osoby. Pamiętajcie jednak by niczego nie robić wbrew sobie, bo wtedy żadna ze stron nie będzie w pełni zadowolona, a przecież nie o to chodzi, prawda? 🙂

Ten wpis został opublikowany w kategorii inspiracje, kamasutra, porady i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Sobolka

    Rozmówki francuskie są super! 🙂

  • Dziubeczek107

    Wydaje mi się, że takie rzeczy są kwestią indywidualną… Tzn. tak, jak sprawianie przyjemności w podobny sposób kobiecie, tak i sprawianie tej przyjemności mężczyźnie nie może być wymuszone… wszystko zależy od dwojga ludzi… Czasem jest tak, że kobieta ma przyjemność – mężczyzna nie, czasem na odwrót, a czasem oboje mają takową „radość”… Zdarza się też, że oboje z tego rezygnują i wolą inne rodzaje zbliżeń 🙂
    Najważniejsza (jeszcze raz to powtórzę) jest rozmowa między partnerami – bo ważne, aby dogadać się w tych kwestiach i cieszyć się bliskością…
    Choć wydaje mi się, że warto choć raz spróbować czegoś takiego (bądź jakiejś pozycji), żeby wiedzieć „z czym się to wszystko je” – jak to mówią 🙂 I wtedy podjąć decyzję czy wejść w to czy nie 🙂 Ale nie zmuszać się do niczego – o tym pamiętać! To chyba tyle 🙂

  • Ola

    Według mnie nie należy zmuszać się do uszczęśliwiania swojego partnera za wszelką cenę. Każdy posiada inne podejście do spraw seksu i partnerzy powinni uszanować decyzje drugiej strony. Tu nie chodzi nawet o bliskość fizyczną, intymną, zacieśnianie więzi, ale o sposób traktowania ciała partnera. Nie uważam, że brak okazywania uczuć w taki, a nie inny sposób, świadczy o tym, czy kogoś się kocha czy też nie. Po prostu – jedna rzecz mi odpowiada, robię ją dobrowolnie, a druga mi nie pasuje i nie zmuszam się do niej. Myślę, że ten sposób zaspokajania partnera można porównać z pozycjami seksualnymi. Jedne są akceptowane przez obie osoby i czerpią one z tego radość, a z innych powinno się zrezygnować, jeśli któraś ze stron nie jest do niej przekonana, czy wręcz jej nie znosi. I nie chodzi tu o fizyczne uwarunkowania, ale o to, by człowiek dobrze i swobodnie czuł się będąc z partnerem. Osobiście nie mam nic przeciwko takim praktykom, ale rozumiem osoby, które są „na nie” i nigdy się nie przemogą. Wynikać to może m. in. z ich własnych zahamowań, niekoniecznie wypatrując przyczyn w partnerze.

  • https://www.facebook.com/adam.trekiel?ref=tn_tnmn Tadam

    Myślę, że warto spróbować wszystkiego co miałoby „podsycać” atmosferę w związku, pogłębiać uczucia obojga i zacieśniać ich więzi. Wzajemne oddanie cieszy. Jeśli nie cieszą się nowości aprobatą – rozmowa i uchylanie rąbka swoich marzeń może pomóc. 🙂

  • https://www.facebook.com/NajnaWalodia Nina Walocha Leszczyńska

    Moim zdaniem zdanie „nic, co ludzkie nie jest nam obce, tym bardziej ciało ukochanej osoby” jest trafnym podsumowaniem mojego zdania w tej sprawie 🙂