Nina w pikantnym body wodzi na pokuszenie! – recenzja Charms Teddy

Nina w pikantnym body wodzi na pokuszenie! – recenzja Charms Teddy

Macie czasem wrażenie jakby żyły w Was dwie osoby? Jedna z nich jest delikatna, subtelna z romantyczną duszą, która uwodzi nieśmiałym uśmiechem a la Mona Lisa. Druga to ostra zawodniczka, która grzeszy pewnością siebie i nigdy nie traci ochoty na niegrzeczne zabawy. Dwie skrajności, ale jak wiadomo przeciwieństwa się przyciągają i tworzą wybuchową mieszankę o czym przekonała się Nina, która skosztowała tej pokusy i już nie musi się zastanawiać kim być dzisiejszej nocy 🙂

Wkrótce Andrzejki – noc czarów, wróżb i zaklęć. Jeśli chcecie w tę noc uwieść ukochanego to dobrze Wam radzę – wyrzućcie zaklęcia, darujcie sobie lanie wosku i obieranie jabłek. Jeśli chcecie aby na Wasz widok padł na kolana to najlepszym rozwiązaniem będzie… Charms Body! Oczaruje go calutkiego! 😉
Body dostępne jest w dwóch rozmiarach: S/M(ten rozmiar recenzuję) oraz L/XL. Pakowane jest w białe, prostokątne pudełeczko z różową szufladką i białym pergaminem w różowe kropeczki, co oznacza gorącą linię Spicy!

Nina Obsessive Charms body

W moich oczach największą zaletą kompletu jest materiał, z którego został wykonany. Wszystkie posiadane przeze mnie komplety do tej pory były wykonane z bardzo przyjemnych i dobrych jakościowo materiałów, ale ten jest wyjątkowy –jest jeszcze lepszy, bardziej delikatny i przyjemny w dotyku. Dodatkowo jest elastyczny i ma właściwości „ściągające”, dzięki czemu pięknie opina sylwetkę, bardzo ją wyszczupla i dodatkowo utrzymuje kobiece kształty w ryzach, co na pewno spodoba się paniom z większym biustem (panom również). To wszystko sprawia, że body jest produktem luksusowym i niezwykle pożądanym. Gwarantuję, że każda kobieta, która przymierzy, chociaż raz coś z kolekcji Charms zakocha się w niej bez reszty. Z wzajemnością 🙂

Nina Charms Body

 Dekolt, po za elastycznym materiałem ma również innych sojuszników. Są nimi regulowane, cienkie ramiączka, które pozwalają na około 10 centymetrowe zmiany i dopasowanie ich do potrzeb sylwetki. Tuż pod nimi znajdują się dwie, trójkątne, wyprofilowane miseczki, które świetnie obejmują piersi a wykończenie pod postacią koronki stanowi kunsztowne zwieńczenie całości.
Prześwitujący materiał dba o dobrą kondycję męskiej wyobraźni, co nie co odsłaniając i budząc ukryte żądze, które wołają: jeszcze!:) Na sam koniec zostawiłam to, co najlepsze i czemu body zawdzięcza swa nazwę – elegancka, srebrna ozdoba, której centralną część stanowi czarująca cyrkonia lśniąca jak prawdziwy diament! „Shine bright like a diamond” – jak śpiewa Rihanna w swojej najnowszej piosence!

Charms Body

 Czarnym koniem jest dolna część body, która bezapelacyjnie klasyfikuje je, jako spicy, czyli totalnie gorące, podnoszące ciśnienie i nie tylko;) Wszystko to za sprawą pikantnego wycięcia w kroku, które objawia największą kobiecą tajemnicę i przykuwa spojrzenie skuteczniej niż dekolt 🙂 Paseczki, które podtrzymują całą konstrukcję w kroczu, są regulowane oraz odpinane na środku, dzięki czemu w szale namiętności partner ich nie nadwyręży 😉 Takie wycięcie ma nie tylko walory estetyczne, ale przede wszystkim praktyczne, chyba nie muszę pisać dlaczego 😉

Charms Body Nina

Tył jest wykonany ze wcześniej wspomnianego eleganckiego materiału. Drobne kropeczki i kwiatowe motywy wyglądają jak subtelne tatuaże na skórze – efekt jest niesamowity! Góra jest dość mocno wykrojona, dekolt zaczyna się dopiero pod łopatkami. W dolnej części, podobnie jak z przodu, kontynuowane jest wycięcie, które seksownie eksponuje większą część pośladków. Odpowiedni krój sprawa, że biegnące wzdłuż pupy linie optycznie ją wyszczuplają i nadają jej niesamowity kształt. Pupa jest niesamowicie podkreślona! Nawet ja – antyfanka swojej pupy, w tym body ją pokochałam! 🙂

Nina Charms Body

Odkąd kolekcja Charms miała swoją premierę, to body było moim must have. Klasyka doprawiona nutką pikanterii to mieszanka wybuchowa, która uwodzi – mnie i mojego partnera.
Czuję się w nim elegancko jak dama.
Czuję się w nim seksownie jak famme fatale.
Czuję się jak prawdziwa kobieta! I kocham to uczucie!

P.s Polecam zestawić body z opaską Obsessive – wieczór pełen wrażeń i przyjemnych dreszczy gwarantowany! 😉

Opaska na oczy Obsessive Nina

Wymiary kompletu

Wymiary mierzone na płasko, bez rozciągania
Body
Szerokość w talii 30 cm x 2
Szerokość w biuście 32 cm x 2
   
Długość mierzona do wycięcia 50 cm
Długość mierzona do ‚nogawki’ 36 cm
Ten wpis został opublikowany w kategorii fashion, recenzje i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Maria

    Przez przypadek dodałam komentarz pod innym tematem, a mialam powiedziec Ci Nino ze Twoje recenzje dodają świeżości na tej stronie i strój trafiony w 10 🙂

    • Nina Walocha Leszczyńska

      Cóż mogę dodać… Obsessive też trafia ostatnio w samo sedno i moje gusta z kolekcjami, w takiej bieliźnie czuję się bardzo kobieco i pewna siebie i mam nadzieję, że to widać! Koniecznie wypróbujcie na własnej skórze :)))
      Dzięki! 🙂

  • https://www.facebook.com/adam.trekiel?fref=ts Tadam

    Dzięki za świetną recenzję 🙂 Oczywiście nie utraciłaś zdolności lekkiego pióra. Tym bardziej podoba mi się recenzja, bo od razu to body zainteresowało mnie 🙂

    • NinaWalocha Leszczyńska

      To chyba jest jak z jazdą na rowerze – po prostu się tego nie zapomina 🙂
      A w body warto się zaopatrzyć, tym bardziej, że zima zbliża się wielkimi krokami a ono z pewnościa podniesie temperaturę w sypialni (i nie tylko) o kilka stopni 😉

  • Ola

    Nina, Twoje recenzje U – WIEL – BIAM 😀 Oj, brakuje mi Twoich recenzji! Potrafisz z takim wdziękiem i fantazją zaprezentować produkt! Czekam na więcej ;D A co do body – jest cudowne, uwielbiam koronki 🙂

    • Nina Walocha Leszczyńska

      No jak tak miło się wypowiadacie na temat moich recenzji to z przyjemnością jeszcze coś dla Was napiszę 🙂 Na pewno znajdę czas żeby od czasu do czasu pomęczyć Was moim piórem i zdjęciami! 😉
      Dziękuję!:)
      p.s A body polecam gorrrąco!

      • Ola

        Takie męki wszyscy zniesiemy. I to z przyjemnością 🙂

        • Nina Walocha Leszczyńska

          Nie kuuuś, bo napiszę kolejne ;))

  • Tomasz Burza

    Czekałem, bo wiedziałem, że prędzej czy później znów trafię na Twoją recenzję 🙂 Wcześniejsze przyzwyczaiły mnie do fajnych, lekkich treści i pięknych zdjęć prezentujących bieliznę i jej uroczą właścicielkę 🙂 Ta nie odstaje od pozostałych. Dobra robota!

    • Nina Walocha Leszczyńska

      Cieszę się, że trzymam poziom pomimo przerwy i Cię nie zawiodłam 🙂 Dziękuję za miłe słowa 🙂

  • Dziubeczek107

    Jak zwykle świetna recenzja! Zdjęcia powalają… wszystko tak, jak być powinno 🙂
    Cóż – pozostaje tylko zakupić to przecudne body i mieć nadzieję, że w choć 1/100 będzie się wyglądać tak pięknie, jak Ninka :*

    • Nina Walocha Leszczyńska

      To nie ja, to fantastyczne body robi z kobiety seks-boginię! Serio!
      p.s Dziękuję :):*

  • Sobolka

    Nina dałaś czadu! Super zdjęcia, a body to cud miód i malina! ;-)))

    • Nina Walocha Leszczyńska

      Cud, miód i malina i… znacznie więcej! Koniecznie spróbuj! Warto!
      Dziękuję 🙂

  • Dobry

    I klasa?! Może raczej Ekstraklasa, Premiership, PrimeraDivision, SerieA?!
    .
    .
    .
    Nie to Liga Mistrzów!

    Gratulacje!

    • Nina Walocha Leszczyńska

      Haha, dzięki 🙂
      Aż strach pomyśleć co będzie przy następnym kroku! 😉

  • kuba

    No Nina! jak zwykle I klasa!!! 🙂

    • Nina Walocha Leszczyńska

      W końcu mam doświadczenie jako nauczycielka 😉