Króliczek… noworoczny! Ilona recenzuje Bunny suit

Króliczek… noworoczny! Ilona recenzuje Bunny suit

Początek roku obfituje w propozycje szalonych, karnawałowych imprez pełnych pielęgniarek, policjantów czy… króliczków 😉 A może by tak przykicać do sypialni i urządzić sobie rozkoszne przyjęcie tylko we dwoje? Nasza testerka Ilona spróbuje zainspirować Was do karnawałowego szaleństwa!

Nadszedł Nowy Rok, w pamięci oprócz szampańskiej sylwestrowej imprezy tlą się jeszcze wspomnienia niedawno minionych Świąt. Mężczyzna mój – jako rasowy mieszczuch przez całe dziecięce lata marzył o tym, by pod świątecznym drzewkiem znaleźć słodkiego szczeniaczka, niestety marzenie to nigdy się nie spełniło. Postanowiłam w tym roku urzeczywistnić marzenie nieco starszego już chłopca i tak oto pod choinką przycupnął puszysty, różowy króliczek…

Prezent spotkał się z ogromnym zadowoleniem nas obojga, ale do rzeczy…

Bunny Suit to moja pierwsza, ale na pewno nie ostatnia zdobycz z kolekcji Obsessive.
Komplecik należy do linii Fun, co niejako wskazuje dla kogo jest przeznaczony;), składa się z czterech elementów stanowiących całość idealną.

Elementem, który tuż po odpakowaniu eleganckiej paczuszki przykuł moją uwagę na długi czas był gorset – gorset idealny- przód pięknie odsłania dekolt, wzdłuż ciała biegną kuszące, około 1,5 cm pęknięcia, połączone misternie wykonanymi kokardkami. Dół gorsetu sprawił mi jednak największą niespodziankę – jest wykrojony tak, że przy wzroście 167 cm kończy się tuż nad pępkiem ukazując światu króliczy brzuszek. Topik w kolorze słodkiego, nie drażniącego różu wykończony kolorem białym, uzupełniają również białe paseczki do pończoch – tutaj również znajdziemy cudną kokardkę.

A teraz odwrócimy króliczka tyłem…

Tył gorsetu przyprawia o zawroty (męskiej) głowy – najbardziej seksowna rzecz na świecie ( w moim osobistym rankingu) – sznurowanie, które nie dość, że sprawia, że chciałoby się zerwać kostium jednym ruchem, to dodatkowo jest szalenie praktyczne, gdyż pozwala dowolnie dopasować górę stroju do figury i wedle własnego upodobania. A jak wiadomo kobiety lubią robić wszystko po swojemu..

Zapraszam stopniowo w dół…

Świetnie skrojone, pełne panty idealnie dopasują się do każdej pupy, sprawiając, że wygląda ona wprost nieziemsko, a co ważne – jest w nich super wygodnie, co może okazać się pomocne podczas gdyby ktoś zechciały ścigać niesfornego króliczka. Gdyby nie cudownie puszysty ogonek majteczki te sprawdziłyby się nawet na co dzień. Puszysta ozdóbka idealnie nada się do uwodzicielskiego miziania i łaskotania…

Kolejny element to białe kabaretki.

Nie byłam do nich przekonana, od zawsze nie najlepiej mi się kojarzyły, jednakże przyznać muszę, że nogi wyglądają w nich naprawdę zabójczo. Ostatecznie zaprzyjaźniłam się z nimi po słowach mojego mężczyzny, który to stwierdził, że każde oczko kabaretek z Bunny Suit to jedno jego marzenie z udziałem sexownego króliczka…

Pończoszki są dodatkowo bardzo, bardzo mięciutkie i przyjemne, ale też elastyczne więc dopasują się ładnie do nóżek, a dzięki łatwemu mechanizmowi bez problemów przypniemy je do pasków i równie łatwo, w razie potrzeby odepniemy… Całości dopełniają połyskujące uszka osadzone na miękkiej opasce. Uszka zawierają konstrukcję z elastycznego druciku, który możemy formować wedle potrzeb.

Oczywiście Obsessive zadbało i tutaj o najdrobniejsze szczegóły w postaci uroczych kokardeczek. Całość kostiumu wykonana jest z bardzo elastycznego materiału, przyjemnego dla ciała – ja osobiście nie czuję podczas noszenia Bunny Suit żadnego dyskomfortu, wręcz mam wrażenie, że nie mam na sobie zupełnie niczego… Właśnie ze względu na rodzaj materiału kostium mogą bez obaw nabywać zarówno Panie noszące rozmiar S, M, a podejrzewam, że również i XS oraz małe L.

Wymiary bez naciągania (mierzone na płasko): gorset szerokość ok. 27 cm, majteczki szerokość w pasie ok. 37 cm, przy czym jak już wspomniałam materiał bardzo rozciągliwy. Tak więc drogie Panie niezależnie od pory roku, pogody, nie koniecznie tylko przy okazji Świat Wielkanocnych – wcielajmy się w słodkie króliczki, bo…

…czy ktoś odmówi króliczkowi czegokolwiek?

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii, recenzje i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • iza

    Witam, czy kobieta z dużym biustem, miseczka F zmieści się w rozmiarze S/M? Czy materiał ten przyjmie tak duże piersi, czy niestety nie uda mu się ich „przytrzymać i zatrzymać”?

    • Nina Walocha Leszczyńska

      Kurcze Iza powiem Ci tak, jeśli chodzi o to czy pomieści, to na pewno, bo body jest z tyłu wiązane więc regulacja jest na dużą skalę, ale czy przytrzyma je tak fajnie… wydaje mi się ze tak, ale głowy sobie uciąć nie dam, musiałabyś pytać dziewczyn które mają większe piersi i tą przebierankę w swojej kolekcji, ja mam skromne 65C więc sama wiesz… 🙂

  • Nina Walocha Leszczyńska

    Moim zdaniem jest to najlepsza recenzja ze wszystkich trzech do tej pory zaprezentowanych z nowej edycji. Oprócz zmysłowych zdjęć, mamy ciekawą treść obfitującą w informacje o komplecie, dlatego myślę, że zdecydowanej większości przypadnie do gustu – panowie mają na czym oko zawiesić, a panie mają informacje, które pozwolą im dokonać trafnego wyboru. Trzymam za Ilonę oraz pozostałe testerki kciuki i czekam na kolejne recenzje. Jestem pewna że wszystkie rady testerki wezmą do siebie i wraz z kolejnymi recenzjami będzie co raz lepiej! 🙂

  • Tomasz Burza

    Gorąca dyskusja rozgorzała na nowo 🙂 I w zasadzie nie ma się czemu dziwić. Z pozycji obserwatora i kogoś, kto udziela się tu już od jakiegoś czasu znakomicie rozumiem wszelkie „za” i „przeciw” dotyczące zdjęć załączonych do recenzji, a że jednak sama recenzja jest tu najważniejsza, to zacznę od niej.
    Bardzo podoba mi się sposób, w jaki nowa testerka podeszła do tematu. Jest zupełnie inny niż w poprzedniej recenzji, zawiera mnóstwo szczegółów i konkretnych informacji o produkcie. Opis jest niezwykle rzetelny, a zarazem lekki, co w gruncie rzeczy nie jest tak oczywiste kiedy próbuje się wpleść informacje o wielu detalach i to w przypadku przebrania, które składa się z kilku części. Dobra robota 🙂 Przechodzę do zdjęć…
    Fotografie są zniewalające i diabelnie seksowne! Nie dziwię się, że Dziubeczek107 odniosła się do odwagi osoby fotografowanej. Nie dziwię się też, że dostała przydomek strażniczki moralności ( i że od faceta!). Oczywiście, że mężczyznom nie będzie przeszkadzać kusząca bielizna na pięknej modelce, bo i dlaczego miałoby tak być (czy kogoś to dziwi?). Trzeba jednak przyznać, że Dziubeczek107 dba o morale, i można by rzec netykietę, w oparciu o nasze wcześniejsze doświadczenia na blogu. Dlatego też przyznaje jej rację, bo rzeczywiście zdjęcia, choć piękne, ukazują Ilonę w bardzo odważnym świetle. Z kolei trudno też odmówić racji Heńkowi, bo przecież granica naszej odwagi i tego ile chcemy siebie pokazać jest indywidualna. U jednego wywoła oburzenie, u drugiego zachwyt. Moim zdaniem, a właściwie w moim odczuciu, granica dobrego smaku nie została przekroczona. Co jest dla mnie wyznacznikiem? Modelki! Jeśli zdjęcie nie jest bardziej perwersyjne, odważne, a modelka bardziej roznegliżowana, niż ta na stronie, to w zasadzie nie mam nic przeciwko eksponowaniu ciała. Pamiętać należy też o tym, że poniekąd recenzje mają przybliżyć nam jeszcze bardziej dany produkt – jeśli mam zobaczyć ten sam kostium, w podobnym oświetleniu i na podobnym ujęciu jak na folderze reklamowym, to moim zdaniem troszkę mija się to z celem. Kiedy usiłujemy przedstawić jakieś szczegóły, detale stroju, lub zwyczajnie szarpniemy się na oryginalność i inne potraktowanie tematu, zawsze możemy przekroczyć czyjąś „granicę”. Wracając do tematu, który poruszył Dziubeczek107 – jeśli komuś zaleźliśmy za skórę, to będzie miał ułatwione zadanie robiąc użytek ze znalezionych zdjęć. Z drugiej strony – chyba każdy, kto decyduje się na recenzowanie bielizny wie co robi i zdaje sobie sprawę, że wiąże się to zarówno z wieloma zachwytami, jak i z pewnym obnażeniem siebie ( przecież nikt tu do niczego nie zmusza).
    Podsumowując – jestem zachwycony recenzją i zamierzam zaraz po opublikowaniu tego komentarza wyszukać Bunny Suit w sklepie. Ruszam na polowanie na króliczka 🙂

    • Ola

      Zgadzam się w 100% 🙂

  • Ola

    Kochani, Dziubeczek 107 ma na myśli dobro recenzentki. Wiecie, jak działa Internet, jakie są jego możliwości. To, że Ilona umieściła w recenzji swoje zdjęcia, a została ona opublikowana na blogu, nie znaczy, że tych zdjęć nie można skopiować/wysłać/przesłać/wydrukować i innych rzeczy z nimi zrobić. To nie atak, to podpowiedź, która ma na celu uchronić Ilonę (i pozostałe recenzentki) przed przykrymi rzeczami, jakie mogą się dziać w Internecie z udziałem ich zdjęć ukazujących ich ciało i wizerunek. Ciałko jest jak najbardziej smakowite, miło się je ogląda, ale w Internecie są zapewne osoby, które mogą wykorzystać zdjęcia dziewczyn do różnych dziwnych celów. Nikt nikogo nie krytykuje, lecz daje dobrą radę 🙂

  • Mirkom

    Ilona świetna recenzja i jeszcze lepsze zdjęcia! I muszę tu od razu skomplementować pupę, bo naprawdę śliczne zdjęcie. Sprezentuję takiego króliczka mojej na walentynki chyba.

  • Marlena

    Zgadzam się w 100 procentach z opinią Dziubeczek107. Recenzja duzo bardziej podoba mi się od poprzedniej, która wygrała w tej edycji 🙂 szczegółowo, ciekawie opisane wszystko jak nalezy 🙂 bez przekroczenia granicy dobrego smaku 🙂 gratuluję Ilona! i czekam na kolejne recenzje! 🙂

  • totylkoja

    Heniek ma rację… Była tu niejaka Nina, które sama dawąła odważne zdjęcia, chwaląc się, ze ma męża i dziecko, dlatego krytyka Marty jest absurdalna…
    Zdjęcia dużo bardziej podobają mi się niż w przypadku pierwszej wspomnianej Pani…

    • Dziubeczek107

      Ja nie krytykuję… ale okey, już w ogóle nie będę niczego komentować, bo widzę, że to nie ma sensu…

  • Ola

    Ilona, super recenzja! Jest świetna 🙂 Wszystko lekko opisane, a zdjęcia zdecydowanie zachęcają do zakupu. Pamiętam, jak pisała o tym kostiumie Nina – świetnie w nim wygląda, Ty również – zatem można przypuszczać, że będzie ładnie leżał na innych kobietkach 🙂 Gratuluję!

  • Heniek

    Ilona – bardzo fajna recenzja. Zdjęcia też bardzo apetyczne. Dziubeczek107 nie musi pełnić roli dyżurnego stróża moralności 😉

    • Dziubeczek107

      Heńku, ja tylko wyraża swoją opinię – ale widzę, że chyba będę musiała przestać to robić…

      • Heniek

        Ja również to zrobiłem 🙂 A mówiąc serio to wydaje mi się, że powinniśmy się skupić na ocenie stroju. To jakie zdjęcia wrzuca autor jest decyzją autora i nie ma co dyskutować czy zdjęcie jest odważne czy nie. Każdy zapewne gdzie indziej postawioną granicę „odwagi” 🙂 Pozdrawiam

        • Dziubeczek107

          Drogi Heńku, ja napisałam to tylko z troski o Ilonę, ponieważ przy poprzedniej edycji testerek, jedna z nich spotkała się z atakiem na swoją osobę za zdjęcia, jakie dała do recenzji – i mam wrażenie, że wycofała się wtedy (zresztą nie dziwię się)… Tylko dlatego napisała to o tym zdjęciu… Ale dobra, już więcej nie będę pisać takich rzeczy skoro to komuś przeszkadza 🙂
          A Ilonie życzę powodzenia 🙂 Bardzo fajna recenzja 🙂

          • Heniek

            Ok. Rozumiem Twoje podejście. Zatem chyba obcięcie zdjęcia (tak jak to było w poprzedniej recenzji) jest chyba optymalnym rozwiązaniem.

            • Dziubeczek107

              Ja naprawdę nie mam nic przeciwko takim zdjęciom – ale wiem, jak to jest, jak dasz takie zdjęcie – to była tylko i wyłącznie troska, ale okey… Nie będę już nic pisać na ten temat… Bo nie to było moim celem 🙂

              • http://H83V Heniek

                Spoko 🙂 Zrozumiałem Twoje intencje 🙂 Pozdrawiam ciepło! 🙂

                • Dziubeczek107

                  Ja również pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na kolejną recenzję Ilony 🙂
                  Mam również nadzieję, że nie zrozumiała źle mojego komentarza 🙂

  • Dziubeczek107

    Ilono, moje gratulacje!
    Bardzo przyjemna recenzja 🙂
    Opis lekki, chyba niczego mi w nim nie zabrakło 🙂
    Wymiary też są – podstawowe, ale są i to się liczy 🙂
    Co do zdjęć, bardzo fajnie przedstawiłaś tą przebierankę, choć mnie wystarczyłoby jedno (to pierwsze zdjęcie tyłu), to poniżej wydaje mi się mimo wszystko dość odważne (choć nie pokazuje nie wiadomo czego – majteczki dość kryjące), ale jakoś tak ja zwracam na to uwagę… Choć przyznam, że pupa testerki bardzo apetyczna 🙂
    I brakuje mi choć jednej fotki całego kompletu nie na Tobie… Ale ogólnie bardzo fajna recenzja, nie dziwię się, że jury Cię wybrało 🙂 Jeszcze raz moje gratulacje 🙂