Skok w bok – jakie to proste!

Skok w bok – jakie to proste!

„Życie jest krótkie, czas na romans”! Tak reklamuje się jeden z portali randkowych – taki ciut nietypowy. Nie jest to miejsce, gdzie samotni umawiają się na spotkania licząc, że spotkają jedyną miłość, albo poznają ciekawych ludzi. Kanadyjski serwis Ashley Madison to raj dla zamężnych i żonatych, gdzie można umówić się na… ZDRADĘ!

Portal działa w 24 krajach, od niedawna uruchomiono polską wersję. Furorę robi w Niemczech i Stanach Zjednoczonych, a największą popularność zdobył w Brazylii, gdzie zaledwie w ciągu jednego roku założono milion kont.

Właściciele portalu przekonują użytkowników o 100 % dyskrecji i bezpieczeństwie. W kampaniach reklamowych wykorzystano nawet wizerunek takich szych jak książę Karol czy Bill Clinton. Obydwaj przecież zdradzali, więc idealnie się wpasowali ;).

Brzmi kusząco! Zdrada – bez zobowiązań i bez zbędnego tłumaczenia się komukolwiek z niemoralnego zachowania. Bez wymuszonych starań, podchodów, kwiatów czy kokieterii. Świetnie, pędzę, uwielbiam ten nowy dreszczyk emocji i skoki w bok ;).

Sprawdzam, a po chwili … loguję się już na stronę Ashley Madison!

I… mały zawód, jak mam pooglądać tych kandydatów chętnych na skok w bok, skoro wszyscy chcą pozostać anonimowi? Publikują fałszywe zdjęcia lub wcale ich nie umieszczają! A ja należę do tych wybrednych i nie skoczę przecież w bok z jakimś przeciętnym tatuśkiem z brzuchem… Sama też przecież nie mogę umieścić zdjęcia, bo możliwe, że jest tu mój mąż – a skoro portal tak dobrze hula – to może nawet kuzyni, wujkowie i tata z mamą!

Przeglądnęłam trochę tego męskiego grona i stwierdziłam, że faceci w moim wieku – bo nie daj boże starsi przedział 30-36 l – nigdy nie znajdą kochanki no chyba, że zmienią aparat fotograficzny albo umieszczą znacznie więcej masek na twarzy.

Kota w worku nie kupię i spadam stąd, wolę już udawać rozwódkę na dyskotece i widzieć co podrywam! Życzę powodzenia wytrwałym!

I tu punkt kulminacyjny – próba usunięcia konta i … wcięło mnie…

wylogowywanie

Krótkie przemyślenie – książę Karol i Bill Clinton w efekcie końcowym zostali nakryci – kwota 59,00 złotych za milczenie jest więc niezbyt wygórowaną. Ten, kto coś zadziałał już w temacie zdrady, na Ashley Madison na pewno zapłaci – na pewno ze strachu przed małżonkiem!

Ktoś przeczytał – bomba, a kto pomyślał, że się zdradą na serio podjarałam – ten trąba ;D.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.