Ślub ze sobą?

Ślub ze sobą?

Marzysz o ślubie, białej sukni, wspaniałej uroczystości, ale na horyzoncie nie widać żadnego interesującego kandydata? Bez obaw! Wcale go nie potrzebujesz… Jesteście ciekawi o co chodzi? Dziś przynoszę Wam absurdalną ciekawostkę prosto z Japonii.

Na pomysł szalonej usługi wpadła firma turystyczna z Kyoto, która podzieliła kobiety na 2 grupy. Pierwszą – te, które wybierają życie rodzinne, nie pracują tylko zajmują się domem oraz drugą – kobiety, które w pogoni za satysfakcją zawodową nie mają czasu na takie „banały” jak ślub. Na celownik wzięli kandydatki z grupy 2.

To właśnie im zaproponowali profesjonalne usługi organizacji ślubu – łącznie z bukietami, przyjęciem czy… nocą poślubną. Jak się okazuje na tą wyjątkową noc kobiety zapraszają swoich chłopaków :). Po całej szopce jest oczywiście czas na „miesiąc miodowy”. Można sobie zasponsorować wymarzone wakacje. Z chłopakiem, przyjaciółką czy samemu, ale z całą pewnością nie z mężem.

Japonia – cóż za dziwny kraj. Usługa nie cieszy się może jakąś ogromną popularnością, ale ponoć znalazło się już 10 chętnych kobiet (od czerwca 2014), które były w stanie zapłacić za całą zabawę 2750 dolarów (ok 9 tys. zł)…

No cóż, ja tam chyba zostanę tradycjonalistką.

Ten wpis został opublikowany w kategorii inspiracje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.