10 piosenek na wspólną głupawkę – wakacyjna playlista dla par!

10 piosenek na wspólną głupawkę – wakacyjna playlista dla par!

Zbliżają się wakacje, urlopy, wyjazdy i powroty. Zbliża się urlopowa głupawka! Dziś więc o tym, z czym radzę sobie najlepiej, czyli o: wariowaniu!

Pomyślisz sobie pewnie „Co ona wie o głupawce?” – otóż wiem całkiem sporo. Wyobraź sobie, ze już niedługo mój ślub, a podczas ceremonii najbardziej boję się… czkawki i ataku śmiechu! Serio, niestraszne mi łzy czy upuszczone obrączki. Noe boję się nawet sprzeciwu podczas składania przysięgi (spróbowałby tylko!).

Przed Tobą więc moja prywatna, subiektywna lista idealna na wspólne wzloty humoru i upadki powagi!

Zaczynamy!Twist and shout. The Beatles

To piosenka, która zapewnie przy niejednej imprezie towarzyszła Waszym dziadkom. Po co więc zaprzestawać tradycji? Wręcz idealna do przechodzenia przez ulicę – koniecznie na przejciu dla pieszych!

Hey ya! OutKast

Pamiętasz ten hit? Pewnie, że tak. Czy to było lato 2002 czy 2003? Nie pamiętam, ale… kto by się tym przejmował? Rozbawia mnie do łez!

Summer of ’69. Bryan Adams

Idealna na wspólne wypady w dalsze trasy. Koniecznie nagrajcie ją kilka razy pod rząd! Przy czwartym odtworzeniu – głupawka murowana!

All Star. Smash Mouth

Cóż moge powiedzieć? Ty jesteś Fioną, on Shrekiem i… bawimy się!

Alright. Supergrass

No kurde blaszka. Moje ostatnie odkrycie. Uwielbiam do samochodu – szczególnie na wspólne dalekie podróże. Nie macie kabrioleta? Spokojnie – zabawienie się w owczarka niemieckiego (patrz: wystawienie całej głowy za okno) też jest super! Tylko uważaj na drzewa!

Should I Stay or Should I Go.

Rozkręca się dopiero po pierwszej zwrotce. Zdecydowanie polecam na rozbudzenie – spisuje się fenomenalnie ok. 23! I nie, żeby to była jakaś tam pościelówa – z resztą. Przekonajcie się sami!

You Can’t Hurry Love. Phil Collins

O miłości, o życiu. Tak na uspokojenie? No nie do końca! Przy takich nutach z reguły budzą się w Was dzikie rządze. Słuchajcie więc tylko w miejscach, gdzie bez problemu możecie na chwilę zostać sami.

King Brice Lee Karate Mistrz. Franek Kimono

Może i trochę wstyd, ale to mój faworyt. Koniecznie zwróć uwagę na to co dzieje się po 2:54 sek – uwielbiam te okrzyk szanujących się karateków! Poza tym, przesluchasz dwa razy i przekonasz się, że już znasz cały tekst. Dobra zabawa gwarantowana.

Ona Tańczy Dla Mnie. Weekend

Nie mogło zabraknąć czegoś bardziej nowoczesnego. Znamy ją wszyscy, nuciliśmy też wszyscy. I nawet jeśli nie jesteś fanką Disco Polo – ta piosenka jest dla Ciebie!

Ding Dong Song. Gunther

Najlepsze zostawiłam na koniec? A jak! Ta piosenka, to mój numer dwa, zaraz po Franku Kimono. Zawsze rozbawia mnie do łez, a gdy mam możliwosć obejrzenia teledysku? Płaczę ze śmiechu. Tak po prostu.

Ten wpis został opublikowany w kategorii inspiracje, porady i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.